Las Cathedral Grove

Kolejne kilka minut dzieli nas od Parku Narodowego McMillan, którego ponad 150ha stanowi wielowiekowy gęsty las daglezjowy. Miejsce to trafiło w 2007r. na listę Siedmiu Cudów Kanady. Las stanowi naturalną barierę biogeoklimatyczną między zachodnim wybrzeżem oceanu a wschodnią częścią wyspy.

Już przy drodze spotykamy te monumentalne i wysokie drzewa
Ruszamy krótkim wytyczonym szlakiem prowadzącym do lasu

Ogromne daglezje liczą tutaj ponad 800 lat i osiągają do 9m obwodu, są to jednej z najstarszych przedstawicieli tego gatunku drzew na ziemi. Las jest też miejscem występowania Żywotnika Olbrzymiego (iglaste drzewo z rodziny cyprysowatych), Klonu WIelkolistnego oraz środowiskiem życia dla czarnych niedźwiedzi, sów, wielu gatunków dzięciołów oraz pum.

Kolejny raz mchy porastają wszystkie gałęzie
Las wygląda jak z bajki, był już długo popularny przed objęciem go ochroną w 1947r.
Podobno największe drzewo w całym lesie

Na początku XXw. wielka wichura wyrządziła duże szkody w lesie, z powodu wiatru powalonych zostało ponad 6ha drzew. Do dzisiaj można obserwować liczne poprzewracane pnie. Również nie tak dawno, bo w 1996r. kolejne wiatry wyrządziły poważne szkody.

Pień szerokości Marcela

Bardzo ciekawym gatunkiem roślin jest tutaj Kolcosił Straszliwy, krzew dochodzący do 1-3m wysokości uzbrojony w kolce długości do 2cm. Kolce występują zarówno na łodygach jak i wielkich liściach dlatego tą roślinę od początku uważano za diabelską, jej angielska nazwa w dosłownym tłumaczeniu to laska podpierająca dla diabła.

Każde dotknięcie tej rośliny powoduje bolesne ukłucie
Również spody liści mają rozwinięte kolce
Idealne miejsce na ekranizację Jasia i Małgosi
Zwróćcie uwagę na niesamowicie porośnięte gałęzie
Dno lasu jest w całości pokryte paprociami
Zbaczamy nieco z wytyczonych szlaków i samotnie spacerujemy po lesie z dala od turystów
Docieramy do starego mostu z pnia daglezji, którym kiedyś wiódł szlak dla turystów
Monika wtopiła się w otoczenie
Wielkość drzew można porównać do spacerującego między nimi Marcela
Stara ścieżka prowadzi nas głęboko w las
Pokonujemy liczne zwalone drzewa na szlaku
Kolejny niszczejący zapomniany mostek
Chwila medytacji
Powrót korytem rzeki, która płynie obok parkingu to najlepszy sposób na orientację w lesie
Kolejne drzewa wyrastają na pniach powalonych braci
Duży okaz daglezji z kryjówką
Ruszamy do Tofino - mekki windsurfingu na wyspie