Wzgórza Badlandów
Po wizycie w muzeum ruszamy w okoliczne skałki, są to bardzo charakterystyczne obszary wyżynne, które charakteryzuje silne rozczłonkowanie w części krawędziowej. Można zauważyć sieć głębokich wąwozów, powstających w wyniku procesu spłukiwania w czasie okresowych ulew deszczów. To wszystko sprawia, że ziemie te są niegościnne z uwagi na niekorzystne ukształtowanie i ograniczone możliwości ich zagospodarowania, stąd pewnie nazwa "zła ziemia".
Gdzie okiem nie sięgnąć różne dziwne formy skalne
Panorama na ukształtowanie terenu
Nasza kolejna atrakcja, czyli stary most wiszący, który prowadził do pobliskiej kopalni
Większość mężczyzn pobliskiego Rosedale znajdowała zatrudnienie w kopalni węgla jeszcze do lat 70-tych
Most został odbudowany, a z oryginalnych części zachowały się jedynie wieże na brzegach
Rzeka w tym miejscu ma około 80m szerokości
Za nami ostatnie pozostałości po faktycznym drewnianym moście
Jednocześnie rzekę przekraczać może 20 osób
Marcel próbuje swoich sił w sprincie pod górę
Szczyt zdobyty - Marcel ledwo widoczny na szczycie
Też udało mi się zdobyć pobliską górkę żeby sfotografować panoramę
Na zboczach wypatrujemy kaktusy
Idealnie widać małe wąwozy powstające w dolnej części wzgórz
Działalność erozyjna prowadzi do powstawania różnych izolowanych form terenu
Z Rosedale ruszamy kilka kilometrów na południe, aby odnaleźć Hoodoos, czyli tzw. bajeczne kominy. Jest to typowa stożkowa formacja podobna do krajobrazu Kapadocji w Turcji. Niedaleko Drumheller mamy liczne skalne stożki dochodzące do 2-3m wysokości.
Hoodoos nie są może spektakularnie wysokie jednak ich grubość jest spora
Cały teren w tym miejscu jest udostępniony do zwiedzania
Na szczycie spoczywają przykrywy z twardszej skały
Zdjęcie poglądowe z początku XX wieku
Marcel na szczytach małych Hoodoo
W oddali w środku zdjęcia Marcel w białej koszulce
Marcel z Moniką w drodze powrotnej na dół
Szeroka panorama, na której można zaobserwować piękny efekt erozji w dolnych partiach wzgórz
Po takich widokach wracamy na noc do Calgary